SLD
UP
Samoobrona
PiS
PO
PSL
LPR
UW


Słownik polityczny
Napisz do nas
Poleć znajomym
Reklama

www.centrumprasowe.net
www.e-commerce.pl
www.egospodarka.pl
www.eisp.pl
www.Senior.pl


R E K L A M A



Kingston: nowy dysk SSD
Laptopy TOSHIBA: nowe modele
PARP wspomaga rynek franczyzy
Nowe serwery sieciowe QNAP
Formularz ZUS IWA: zmiany w 2010r.
PandaLabs: najciekawsze wirusy 2009
Zakaz palenia: nowe regulacje wg KPP
Transcend: czytnik kart i hub USB w jednym



PiS - Program
Radek / 09.10.2002 00:54



Polska stoi dziś w obliczu poważnego kryzysu. Można zasadnie mówić o niewykorzystaniu w znacznej mierze ogromnego
potencjału społecznego entuzjazmu i nadziei zrodzonych dzięki obaleniu komunizmu, odzyskaniu wolności i
niepodległości, a nawet o jego roztrwonieniu.
Miliony Polaków z trudem wiążą dziś koniec z końcem i z obawą patrzą w przyszłość. Pogłębiają się ostre przedziały
społeczne i majątkowe. Stopa bezrobocia należy do najwyższych w Europie. Jaskrawo widoczny jest kryzys Państwa,
przejawiający się między innymi w zapaści finansów publicznych oraz niezdolności do zapewnienia obywatelom poczucia
elementarnego bezpieczeństwa. Jednocześnie nasilają się zjawiska patologiczne zarówno w sferze polityki, jak i
gospodarki, nie wyłączając zgubnego dla całej struktury społecznej przenikania się tych dwóch sfer z przestępczością
zorganizowaną. Spada też tempo wzrostu gospodarczego, które dotąd stanowiło dla rządzących zasłonę, pozwalającą im
skrywać i bagatelizować niekorzystne zjawiska.
Sztandarowe hasła przemian w roku 1989 - wolny rynek i demokracja - bardzo wielu kojarzą się dziś nie z wolnością i
rozwojem, lecz z jaskrawymi dysproporcjami społecznymi i majątkowymi, korupcją, uwłaszczeniem starej i nowej
nomenklatury, bezkarnością potężnych i bogatych oraz bezradnością słabych i biedniejszych.
Nic dziwnego, że wielu zdezorientowanych i zdesperowanych szuka jedynego ratunku w powrocie do przeszłości, do
czasów, kiedy "wszyscy mieli zagwarantowane zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych", jak to natrętnie sączy
dziedziczka partii rządzącej w PRL - SLD, która - jak dowodzą sondaże - nie bez powodzenia wykorzystuje społeczne
obawy i rozczarowania na nich właśnie, a nie na jakiejś klarownej wizji przyszłości, budując swą popularność.
Ale wśród rozczarowanych i rozgoryczonych tym, co dzieje się w Polsce w ostatnich latach, widoczny jest też inny
nurt. Nie jałowej desperacji, rozpaczy czy generalnego negowania celowości przemian, lecz czynnego przeciwstawienia
się złu i patologiom, budowania przyszłości, a nie powierzenia jej ludziom zakorzenionym w komunistycznej przeszłości.
Przejawem istnienia tego nurtu jest między innymi popularność, jaką zdobył ostatnio minister sprawiedliwości Lech
Kaczyński. Jego odwołanie było kolejnym ciosem w tych wszystkich, którzy poszukiwali nadziei na wyjście z fatalnej
sytuacji.
Nic dziwnego, że dziś niełatwo jest zmobilizować miliony Polaków, którzy odrzucają zawłaszczenie Państwa przez różne
grupy nacisku - często obracające kapitałami niewiadomego pochodzenia, powiązane ze starymi i obecnymi służbami
specjalnymi - odrzucają korupcję i bezprawie.
A jednak spróbować trzeba. Dziś bowiem otwiera się nowa szansa - kto wie, czy nie ostatnia - rozbicia tego coraz
bardziej utrwalającego się faktycznego porozumienia ludzi, którzy co prawda wywodzą się z różnych horyzontów
politycznych, czasem nawet biegunowo różnych, jak dawna PZPR i dawna "Solidarność", ale podzielili się strefami
wpływów, czerpią polityczne i finansowe profity z obecnego układu i chociaż nieraz walczą ze sobą o ich poszerzenie,
solidarnie zwierają front przeciw wszelkim próbom obalenia tego układu.
Tą szansę w nadchodzących wyborach stwarza sojusz Prawa i Sprawiedliwości oraz Przymierza Prawicy. Osoby stojące na
czele obu ugrupowań to politycy, którzy całą swą dotychczasową działalnością dali dowód, że właściwie spełniali swój
obowiązek, to znaczy, że stali na straży interesów społeczeństwa i Państwa. A także, że mają czyste ręce.
Lech Kaczyński dowiódł, że nawet w tak trudnej dziedzinie, jak wymiar sprawiedliwości, i w tak krótkim czasie, w
jakim sprawował ten urząd, można wiele zrobić, nawet wbrew zaciekłemu oporowi politycznego establishmentu. Dowiódł
też, że polityk, który spełnia oczekiwania społeczeństwa, może w zamian liczyć na jego poparcie, czego dowodem są
wyniki wszystkich sondaży.
Te właśnie dwa elementy: konkretne działania, i to działania zgodne z oczekiwaniami społecznymi, są nicią przewodnią
swoistej umowy społecznej, jaką proponuje Polakom w swym programie wyborczym sojusz Prawa i Sprawiedliwości oraz
Przymierza Prawicy.
Najpilniejszym zadaniem jest naprawa Państwa. A warunkiem wstępnym skutecznej naprawy - oczyszczenie życia
publicznego, polegające na wyeliminowaniu ludzi skorumpowanych i głęboko nieuczciwych, na przecięciu powiązań między
światem polityki a światem przestępczym. Służyć temu będzie cały zespół konkretnych posunięć, z których najważniejsze
to:
wprowadzenie zasady jawności oświadczeń majątkowych osób sprawujących funkcje publiczne i ich najbliższych oraz ich
obligatoryjnej kontroli;
radykalne ograniczenie prawa funkcjonariuszy publicznych do prowadzenia działalności gospodarczej;
powołanie urzędu antykorupcyjnego o dużych uprawnieniach, zajmującego się ustalaniem i ujawnianiem powiązań
korupcyjnych w organach państwowych i samorządowych;
wprowadzenie jawności życia publicznego, ustawowe zagwarantowanie dostępu do informacji dotyczącej działań
administracji państwowej i samorządowej, poza ściśle ograniczonymi przypadkami działalności służb specjalnych, które
nie mogą jednak, jak to się dzieje obecnie, pozostawać praktycznie poza kontrolą wymiaru sprawiedliwości;
przywrócenie porządku na granicach Państwa, uszczelnienie granic, należyte funkcjonowanie służb celnych i
granicznych, zdecydowane przeciwdziałanie przejawom korupcji wśród tych służb.
Warunkiem skutecznego przeprowadzenia wszystkich tych działań naprawczych jest silne Państwo. Wymaga to zmian w
konstytucji, polegających między innymi na likwidacji nie występującego nigdzie poza Francją - a i tam coraz mocniej
krytykowanego za niesprawność - systemu dwóch ośrodków władzy wykonawczej (prezydent i rząd), o nierozdzielonych do
końca kompetencjach oraz na zweryfikowaniu roli Trybunału Konstytucyjnego. Należy też jednoznacznie określić
kompetencje, obowiązki i odpowiedzialność organów państwowych i samorządowych oraz mechanizm doboru kadr do tych
organów, między innymi poprzez zmiany w ustawie o służbie cywilnej, która w dotychczasowym kształcie nie tylko nie
sprawdziła się, ale sprzyja tworzeniu fikcji takiej służby. Niezbędne jest też uchwalenie ustawy o kontroli
wewnętrznej oraz wzmocnienie pionu dyscyplinarnego w administracji.

Niezbędna jest reforma policji. Mimo spektakularnych sukcesów odniesionych w ostatnim czasie przez Biuro do walki z
Przestępczością Zorganizowaną, policja jako całość nadal działa źle. Dlatego konieczne są zasadnicze zmiany, takie
jak:
reorganizacja Komendy Głównej;
reorganizacja nadzoru ministra spraw wewnętrznych i wojewodów nad policją;
zniesienie systemu konkursowej obsady stanowisk, uzależniającego nominacje w policji od miejscowych układów;
powołanie gwardii narodowej, elitarnej jednostki o uprawnieniach policyjnych, analogicznej do żandarmerii w
niektórych krajach zachodnich.
Szczególne znaczenie ma daleko idąca reforma służb specjalnych, zmierzająca do usprawnienia ich pracy, a jednocześnie
poddania ich skutecznej demokratycznej kontroli, której obecnie w znacznym stopniu się one wymknęły. W tym celu musi
być uchwalona ustawa o bezpieczeństwie narodowym, określająca zadania i obowiązki oraz zakres działania służb,
szczególnie w sferze bezpieczeństwa energetycznego i telekomunikacji, w zwalczaniu ustawowo określonych zagrożeń tego
bezpieczeństwa. Należy też ustawowo zakazać służbom specjalnym ingerowania w sferę polityki i mediów poza ściśle
określonymi przypadkami i wyłącznie za zgodą prokuratora generalnego.

Osobne zagadnienie, to zmiany w wymiarze sprawiedliwości, przede wszystkim sądownictwie. System oparty na samorządzie
sędziowskim całkowicie zawiódł. Przyniósł głęboką zapaść sądownictwa, spadek dyscypliny pracy i etyki spowodowane
poczuciem bezkarności, wynikającym z solidarności grupowej. Dlatego prezesi sądów i wydziałów powinni być mianowani
przez ministra sprawiedliwości, a Rada Sądownictwa miałaby jedynie prawo weta. W takim wypadku minister podejmowałby
ostateczną decyzję w porozumieniu z pierwszym prezesem Sądu Najwyższego.

Prokuratura natomiast powinna otrzymać prawo dostępu do materiałów operacyjnych policji i innych służb zwalczających
przestępczość, tak aby nie zdarzało się - jak obecnie - że organy wymiaru sprawiedliwości latami nic nie wiedzą o
przestępczej działalności pewnych osób, mimo że policja ma w tej sprawie daleko idące rozeznanie.

Wszystko to ma służyć zdecydowanej walce z przestępczością i ograniczeniu jej, ale trzeba podjąć specyficzne
działania w ramach kompleksowego planu zwalczania przestępczości. Zaliczamy do niego:
przeprowadzenie zasadniczej nowelizacji kodeksu karnego, tak aby zmieniły się zarówno ogólne założenia dotyczące kar,
jak i wzrosły zagrożenia za poszczególne przestępstwa. Przywrócona musi też być kara konfiskaty mienia;
nowelizację kodeksu postępowania karnego i kodeksu karnego, w celu ułatwienia i przyspieszenia karania przestępców i
zasadniczego zaostrzenia warunków odbywania kary (zwolnienia przedterminowe możliwe dopiero po odbyciu 2/3 kary,
ograniczenie przepustek i przerw w odbywaniu kary itd.);
wprowadzenie na okres przejściowy, nie krótszy niż 5 lat, ustawy o trybie specjalnym, umożliwiającej szybkie i surowe
karanie szczególnie niebezpiecznych przestępców oraz przywracającej karę śmierci za morderstwa kwalifikowane. Tylko
taka ustawa może skutecznie i szybko zlikwidować obecny stan, w którym obywatele czują się nieustannie zagrożeni
przestępczością indywidualną i zorganizowaną, a przestępcy mają poczucie coraz większej bezkarności;
uchwalenie ustawy o ochronie spokoju obywateli, wprowadzającej dotkliwe i niezwłocznie egzekwowanie kary za
aspołeczne zachowania, traktowane dotąd bardzo pobłażliwie, a stwarzające wielkie dolegliwości dla zwykłych obywateli,
jak naruszanie spokoju i porządku publicznego, ciszy nocnej, obyczajności itp.;
lustrowanie przez urzędy skarbowe, policję - a po jego powołaniu - także urząd antykorupcyjny osób posiadających
majątek bądź prowadzących tryb życia świadczący o dużych dochodach, aby ustalić, czy ich majątek nie powstał w wyniku
działalności przestępczej.
Kładziemy szczególny nacisk na uzdrowienie Państwa i zapewnienie obywatelom bezpiecznego życia w państwie prawa, gdyż
są to sprawy szczególnie ważne dla należytego funkcjonowania całego życia społecznego, wpływające bezpośrednio, i to w
wysokim stopniu, także na gospodarkę. Nie zapominamy też o konieczności programu naprawczego w innych dziedzinach,
żywotnych dla należytego funkcjonowania kraju i jego rozwoju, a także zapewnienia jego obywatelom godziwego i
spokojnego życia.

Pilnej naprawy wymaga gospodarka, która po latach wzrostu produktu krajowego brutto, przesłaniającego wszystkie jej
słabości strukturalne i niepokojące zjawiska, jest dziś zagrożona stagnacją, a nawet regresem. Oprócz wspomnianej już
konieczności walki z patologiami, takimi jak uleganie grupom nacisku, niejasne transakcje prywatyzacyjne, przepływ
kapitałów publicznych do firm prywatnych, napływ kapitałów spekulacyjnych - często nieznanego pochodzenia - z
zagranicy i ich nadmierny wpływ na polską gospodarkę, najpilniejsze działania, jakie należy podjąć, to między innymi:
stworzenie silnego ośrodka kierowniczego Państwa, zdolnego do skutecznych działań w sferze gospodarczej. W tym celu
niezbędne są zmiany konstytucyjne, jak na przykład zmiana praktycznie niczym nie skrępowanej autonomii Banku
Narodowego i Rady Polityki Pieniężnej w kreowaniu polityki monetarnej Państwa oraz zniesienie systemu przywilejów dla
banków;
realny nadzór nad własnością państwową, co wiąże się z powołaniem prokuratorii kontrolującej stan majątku państwowego
oraz jego prywatyzację;
obniżenie stóp procentowych i kosztów inwestycyjnych, tak aby opłacało się inwestować w działalność gospodarczą, a
nie - jak dziś - spekulować bądź po prostu trzymać pieniądze w banku;
obniżenie podatków od osób prawnych, w celu zachęcenia do inwestowania, a w nieco dalszej perspektywie - kiedy tylko
poprawi się sytuacja budżetu Państwa - od osób fizycznych.
Bierna polityka Państwa odbija się szczególnie boleśnie na dziedzinach stanowiących fundament bezpieczeństwa
socjalnego obywateli i rodzin. Jest to sprawa niezwykle ważna, gdyż w grę wchodzi przyszłość naszego Narodu, jego
liczebność i stan zdrowotny. Polska może i powinna odwrócić obecną tendencję zmierzającą do stagnacji, a nawet spadku
liczby Polaków. Ale można to osiągnąć tylko przez zapewnienie godziwych warunków życia i szans życiowych każdej
polskiej rodzinie. Dotyczy to przede wszystkim czterech spraw: pracy, mieszkań, oświaty i opieki zdrowotnej. W sprawie
zapewnienia Polakom pracy i dachu nad głową nie zrobiono do tej pory właściwie nic, w dziedzinie oświaty o
skuteczności reformy będziemy się mogli dopiero przekonać, reforma służby zdrowia okazała się słabo przygotowana,
kosztowna i - jak na razie - budzi znacznie więcej zastrzeżeń samych zainteresowanych i pacjentów niż opinii
pozytywnych. Już dziś widać, że drogi i niewydolny system kas chorych, krytykowany za to samo nawet w swej ojczyźnie -
Niemczech, musi być zmieniony. Należy wrócić do finansowania budżetowego, przy zachowaniu systemu kontraktów z
zakładami opieki zdrowotnej, ustalając jednak sieć szpitali publicznych w skali kraju, które miałyby zagwarantowane
wieloletnie finansowanie na poziomie usług podstawowych.

Dramatyczna jest sytuacja w mieszkalnictwie, gdzie praktycznie budownictwo mieszkaniowe dla rodzin mniej
zarabiających oraz komunalne dla najbiedniejszych praktycznie nie istnieje. Dlatego niezbędne jest przeniesienie
odczuwalnych środków budżetowych na budownictwo. Chodzi bowiem o przyszłość milionów polskich rodzin, ale także o
względy gospodarcze. Budownictwo mieszkaniowe jest bowiem potężnym motorem gospodarki, daje zatrudnienie masie ludzi i
ożywia wiele gałęzi z nim związanych.
Dlatego proponujemy powołanie funduszu budownictwa mieszkaniowego, dysponującego kapitałem w wysokości 10 miliardów
złotych i pomnażanym co roku o taką samą kwotę plus inflacja. Fundusz udzielałby pożyczek w wysokości 100 tysięcy
złotych, oprocentowanych tylko o stopę inflacji, osobom zobowiązującym się do wspólnego budowania domów lub osiedli
mieszkaniowych. Przy czym samorządy miałyby obowiązek przekazywać bezpłatnie tereny pod taką budowę. Realizacja
takiego projektu umożliwiłaby zbudowanie w ciągu 15 lat około 2,5 miliona mieszkań, co wraz z innymi formami
budownictwa pozwoliłoby rozwiązać problem mieszkaniowy.
Oświata i wynikający z niej poziom wykształcenia społeczeństwa oraz udział w kulturze w dużej mierze decydują o sile
narodu, jego obliczu, zdolności do budowania sprawnego Państwa i gospodarki. Tymczasem w Polsce nastąpił częściowy
regres lub wręcz zanik struktur edukacyjnych - nie mówiąc już o kulturalnych - spowodowany między innymi znacznym
spadkiem nakładów na szkolnictwo i kulturę, wynikający także z opacznie rozumianej, prymitywnej wersji liberalizmu
ekonomicznego, zakładającego wycofanie się Państwa z finansowania kultury, a po części i oświaty.
Aby przełamać tę bardzo szkodliwą tendencję należy w prawie budżetowym zagwarantować skokowy wzrost wydatków na
oświatę i kulturę, a w następnych latach ich dalszy wzrost na poziomie wyższym niż wzrost dochodu narodowego. Należy
stworzyć specjalny program likwidacji stref zapaści cywilizacyjnej, istniejących na niektórych obszarach naszego
kraju, oraz program minimum edukacji, obejmujący z jednej strony umiejętność posługiwania się współczesnymi środkami
technicznymi, takimi jak komputer czy Internet, z drugiej zaś pewien kanon wiedzy z zakresu historii i kultury,
zapewniający wszystkim kończącym szkołę podstawową wiedzę na temat dziejów kraju i znajomość jego dziedzictwa
kulturalnego. Należy też przyjąć jednolitą koncepcję wychowawczą, odrzucającą skompromitowaną pedagogikę liberalną, a
za to wpajającą uczniom podstawy dyscypliny społecznej i odpowiedzialności, a także - wychowanie obywatelskie.
Niezbędne jest znaczne zwiększenie wydatków na szkolnictwo wyższe i naukę, ale także - ich racjonalizacja, polegająca
między innymi na:
wyraźnym rozgraniczeniu badań podstawowych od przedsięwzięć naukowych o charakterze praktycznym. Te pierwsze muszą
być finansowane ze zwiększonych nakładów państwowych na naukę. Te drugie - z funduszy strukturalnych;
wyborze podstawowych celów badawczych finansowanych przez Państwo i stworzeniu odpowiednich programów.
przebudowie systemu instytucji i stowarzyszeń naukowych.
Wszystkie przedstawione wyżej działania z natury rzeczy sprzyjałyby redukcji bezrobocia poprzez ożywienie gospodarki,
zapewnienie lepszego wykształcenia, a więc i wyższych kwalifikacji, zachęty do inwestowania w działalność produkcyjną.
Ale konieczne są też specyficzne posunięcia na rzecz redukcji bezrobocia, jak - między innymi - ochrona drobnej
przedsiębiorczości, uwzględnianie w polityce inwestycyjnej w większym niż dotąd stopniu regionów objętych bezrobociem,
fundusze strukturalne na walkę z bezrobociem czy przymus uzupełniania wykształcenia przez osoby pobierające zasiłek
dla bezrobotnych.

Bardzo istotnym elementem walki z bezrobociem jest też kompleksowy program dla wsi, tak by zahamować jej postępującą
zapaść materialną i cywilizacyjną, odpływ mieszkańców do miast, starzenie się ludności rolniczej. Nie ma jednak na to
żadnych cudownych środków, potrzebny jest wieloletni program, nastawiony zarówno na przekształcenie struktury
rolnictwa, jak struktury zatrudnienia na wsi.
Wszystkie wyżej wymienione postulaty nie wyczerpują listy spraw wymagających rozwiązania. Są to jednak sprawy o
znaczeniu podstawowym, najpilniejsze, bez których naprawa Państwa jest niemożliwa. Podobnie jak niemożliwe jest
przywrócenie milionom Polaków wiary w Państwo, wiary we własne siły, wiary w przyszłość. Ten program jest programem
wielkiej szansy. Zróbmy wszystko, żeby ją wykorzystać.


[ | ]


Czy dojdzie do II tury wyborów prezydenckich?
Tak
Nie
Nie mam zdania



GRUPY DYSKUSYJNE
pl.biznes
pl.biznes.banki
pl.internet.polip
pl.praca.dyskusje
pl.praca.oferowana
pl.praca.szukana
pl.soc.prawo
pl.soc.prawo.podatki
R E K L A M A


aktualności | partie | wybory | integracja europejska | publicystyka | katalog stron
słownik polityczny | napisz do nas | poleć znajomym | reklama

© 2002 Wybory.com.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone
Drewno tekowe, teak wood, teak