Wiadomości dnia
Świat
Polska
Samorząd
Przegląd prasy
Integracja europejska

Słownik polityczny
Napisz do nas
Poleć znajomym
Reklama

www.centrumprasowe.net
www.e-commerce.pl
www.egospodarka.pl
www.eisp.pl
www.Senior.pl


R E K L A M A



Kingston: nowy dysk SSD
Laptopy TOSHIBA: nowe modele
PARP wspomaga rynek franczyzy
Nowe serwery sieciowe QNAP
Formularz ZUS IWA: zmiany w 2010r.
PandaLabs: najciekawsze wirusy 2009
Zakaz palenia: nowe regulacje wg KPP
Transcend: czytnik kart i hub USB w jednym



Chora i zdrowa demokracja
Adam Maksymowicz / 18.02.2003 14:52

Polska demokracja jest chora, nie oznacza to wcale, że gdzie indziej jest ona zdrowa, może przeżywa tam tylko większe lub mniejsze trudności. Krótko mówiąc, nie bardzo jest z kogo brać przykład w międzynarodowym systemie państw, które same siebie nazywają demokratycznymi. Współczesna ideologizacja tego systemu sprawowania rządów wypacza je i kieruje ku „standardom”, „normom” i „zasadom poprawności politycznej”, które narzucane są międzynarodowej społeczności przez bogatych i wpływowych sponsorów, zainteresowanych takim właśnie, a nie innym pojmowaniem zasad demokracji. Nie trzeba dodawać, że zainteresowani narzucaniem swojego punktu widzenia demokracji osiągają konkretne i wymierne zyski z jego stosowania i upowszechniania.

Przykładów tego rodzaju zabiegów nie brakuje. Pisze o nich obszernie Wojciech Jankowski w artykule pt. „Demokracja do naprawy” („Opcja na Prawo” Nr 12, grudzień 2002). Niestety, podana tu na samym wstępie definicja demokracji (1) nie jest jedyna i nie wyczerpuje ona również pozytywnych możliwości tego systemu sprawowania władzy.
Blisko 70 lat temu, nowoczesną wizję rozwiniętej demokracji przedstawił w swoim dorobku publicystycznym znany polski polityk i śląski działacz społeczny Wojciech Korfanty (2). Streszczając jego poglądy na ten temat, demokrację rozumiał on jako zasadę moralną, w mniejszym stopniu – jako formę ustrojową państwa. System demokratyczny widział on jako pewną alternatywę pomiędzy dwiema możliwościami: albo decyduje jednostka lub grupa, narzucając swoją wolę innym, albo rozstrzyga większość. W pierwszym mamy do czynienia z dyktaturą, w drugim – z demokracją. Kształtowanie się woli zbiorowej nie może być rzeczą obojętną. Jest zasadnicza różnica pomiędzy decyzją podjętą na rozkaz z góry czy też za pomocą woli większości. Ta sama decyzja podjęta przez większość jest owocem wolności człowieka, a ustanowiona siłą – jest fikcją. Bardzo ważnym spostrzeżeniem Korfantego jest to, że demokracja nie przypisuje sobie nieomylności, rangi najwyższego dobra, nie utożsamia się z państwem. Za swój cel wyznacza walkę z antywartościami, tj. złem moralnym, bezprawiem i niesprawiedliwością. Demokracja nie wynika z zasady liczby. Jest maksymalnym zbliżeniem się do »absolutnej prawdy« i »absolutnej sprawiedliwości«, bez których nie ma ładu społecznego. Człowiek nie jest sam zdolny ich osiągnąć i dlatego „zadowala się rachunkiem prawdopodobieństwa sprawiedliwości przybliżonej, formalnej (2).
Już tylko ten cytowany wyżej fragment wypowiedzi Wojciecha Korfantego na temat demokracji świadczy o głęboko uzasadnionej jego argumentacji i uchwyceniu istoty rzeczy, nie w mniej lub bardziej zabawnych i kuriozalnych jej wynaturzeniach, lecz w sprawach o znaczeniu podstawowym dla jej sprawnego i twórczego funkcjonowania. Podobnie dalej rozwija on swoją teorię demokracji, mówiąc, że nie ma ona monopolu na prawdę, prawo i sprawiedliwość oraz że nie może być ona uznana też za najwyższe dobro narodowe. Uważał on, że demokracja jest ciągłym doskonaleniem człowieka i realizowaniem chrześcijańskiego ładu w życiu państwowym. Jest nieustanną walką przeciwko swawoli wszelkich oligarchii, rządu, mafii, bezprawiu, gwałtowności i korupcji, a przede wszystkim walką przeciwko poniżaniu godności człowieka i jego osobowości w ujęciu chrześcijańskim. Podobnie nie można oddzielać podstaw demokracji od autorytetu moralności chrześcijańskiej. W związku z tym, zdrowa demokracja jest uwarunkowana określonym stopniem dojrzałości moralnej, gwarantującym jej autentyczność. Demokracja nie jest zatem problemem zorganizowania struktur, ale przede wszystkim kwestią systemu wartości. Warto odnotować, że Korfanty na tle obserwacji swoich czasów sformułował uwagi ogólne, które można odnieść również do naszej obecnej sytuacji w stosowaniu i korzystaniu z systemu demokratycznego. Zdrową demokrację świadomego swych dążeń narodu (demokracja wewnętrzna), przeciwstawiał on demokracji masowej, kierowanej odgórnie za pomocą pozornych ruchów i manipulacji politycznych (demokracja zewnętrzna).
W konsekwencji przeciwieństwem anonimowej masy jest świadoma zbiorowość, której członkowie nie tylko przeżywają swoją osobowość, swoje prawa i obowiązki, dziedzictwo kulturowe, ale tu artykułują swoje kreatywne myślenie co do celów, ku którym zmierzają. Treścią demokracji jest cnota obywatelska, na której wszystkie systemy rządzenia powinny się opierać. Wskazywał, że demokrację jako „liczbę” trzeba oświecać i wychowywać. Jeżeli się tego nie czyni, staje się ona siłą destruktywną i kapryśną, która może wszystko spustoszyć. Dlatego też demokracja, jako ustrój polityczny, nie jest „bezpieczna” bez silnych relacji moralnych między ludźmi, bo społeczeństwo jest nie tylko racjonalną grą interesów, ale i przestrzenią czynienia tego, co moralne. W prawdziwej, zdrowej i autentycznej demokracji obywatele są świadomi swoich praw i obowiązków i respektują wartości, które integrują społeczeństwo.
Przedstawiając powyższy szkic poglądów Wojciecha Korfantego na demokrację, nie sposób nie zauważyć, że w świadomości społecznej i politycznej jego oryginalna, ciekawa, głęboko osadzona w polskich realiach myśl polityczna dotycząca również demokracji jest całkowicie zapomniana. To „zapomnienie” jest tym bardziej dziwne, że ugrupowań politycznych i społecznych nawiązujących do chrześcijańskiej demokracji, której pierwszym przywódcą był Wojciech Korfanty, nie brakuje na naszym rynku politycznym.

źródło:opcja na prawo

(1) Demokracja jest wcielonym w życie systemem ideologicznym. Ideologia demokracji – jak powszechnie wiadomo – zakłada, że lud wybiera najlepszych przedstawicieli, którzy sprawują władzę w jego imieniu i w jego interesie.
(2) Edward Balawajder, Wojciech Korfanty. Myśl katolicko-społeczna i działalność. Księgarnia św. Jacka. Katowice 2001.



[ | ]


Czy dojdzie do II tury wyborów prezydenckich?
Tak
Nie
Nie mam zdania



GRUPY DYSKUSYJNE
pl.biznes
pl.biznes.banki
pl.internet.polip
pl.praca.dyskusje
pl.praca.oferowana
pl.praca.szukana
pl.soc.prawo
pl.soc.prawo.podatki
R E K L A M A


aktualności | partie | wybory | integracja europejska | publicystyka | katalog stron
słownik polityczny | napisz do nas | poleć znajomym | reklama

© 2002 Wybory.com.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone
Freight Exchange