Wiadomości dnia
Świat
Polska
Samorząd
Przegląd prasy
Integracja europejska

Słownik polityczny
Napisz do nas
Poleć znajomym
Reklama

www.centrumprasowe.net
www.e-commerce.pl
www.egospodarka.pl
www.eisp.pl
www.Senior.pl


R E K L A M A



Kingston: nowy dysk SSD
Laptopy TOSHIBA: nowe modele
PARP wspomaga rynek franczyzy
Nowe serwery sieciowe QNAP
Formularz ZUS IWA: zmiany w 2010r.
PandaLabs: najciekawsze wirusy 2009
Zakaz palenia: nowe regulacje wg KPP
Transcend: czytnik kart i hub USB w jednym



Polityka - "Straszny kraj, mili ludzie"
www.polityka.onet.pl / 12.02.2003 17:59

78 proc. Szwedów, 68 proc. Hiszpanów, 63 proc. Brytyjczyków i ponad połowa Niemców nie jest nawet pewna, czy w Polsce istnieje demokracja parlamentarna. Grubo ponad połowa Szwedów, Hiszpanów, Brytyjczyków i Francuzów nie ma pojęcia, że mamy gospodarkę rynkową. Polska jawi się im jako kraj odległy, zimny, biedny, przesadnie katolicki, wiejski, konserwatywny, wiecznie liżący jakie rany z przeszłości.

Na niecałe półtora roku przed historycznym połączeniem dwóch połówek Europy, „dwóch płuc”, jak mawia Jan Paweł II, wiedza tamtej połówki o naszej okazuje się karykaturalnie niewielka. Tak przynajmniej wynika z rozległych badań przeprowadzonych w państwach Unii, których wyniki opublikował właśnie Instytut Spraw Publicznych. Ankietowani wybierali określenia, które ich zdaniem najtrafniej charakteryzują Polaków i ich samych.

Wygląda na to, że integracja i unifikacja, odkrywanie Wschodu to idea wąskich elit. Natomiast w świadomości zwykłych zjadaczy chleba żelazna kurtyna wcale nie została zdemontowana. Ona trwa nadal i dzieli w najlepsze, tym razem w głowach.

W przeciwieństwie do uroczystych deklaracji polityków, Zachód – w swej masie – ciągle nie ma poczucia wspólnoty ze sprawami dziejącymi się na Wschodzie. To są nadal wyraźnie dwa odrębne światy, konsekwentnie zresztą przez jednych i drugich postrzegane jako całość, bez rozróżnienia na poszczególne kraje i sytuacje, wrzucane do jednego worka. Także Polacy nadal postrzegają Zachód jako całość (zasobną, lepiej zorganizowaną, wydajną, demokratyczną), nie dostrzegając specjalnie różnic między Austrią, Francją a Hiszpanią. Takim samym spojrzeniem rewanżują się tamci: mimo zasadniczych różnic kulturowych czy odmienności kontaktów historycznych i współczesnych, „w oczach Zachodu” – całego – wyglądamy podobnie, różnice są kosmetyczne. A granica na Odrze pozostaje granicą biedy, limesem, za którym zaczyna się bezkresna „inna Europa”.

Nie ma specjalnej pokusy, żeby tam zaglądać. Prócz Niemców i Austriaków, którzy dysponują pewną wiedzą praktyczną, cała reszta, w tym Szwedzi, w końcu sąsiedzi przez Bałtyk, nie są zainteresowani krajem „biedy, kryzysu i furmanek na drogach”.

Polska przeżywa od kilku lat kulturowy szok transformacji, ale społeczeństwa zachodnie nie są żądne wiedzy o tych przemianach. Zatrzymały się na romantycznej mitologii Solidarności i obaleniu komunizmu. Dalej już ani kroku. Może właśnie dlatego, że w ich mniemaniu zmiany te ciągle dotyczą innego kręgu geograficzno-cywilizacyjnego, mimo że chodzi o tę samą demokrację i ten sam wolny rynek, który za półtora roku będzie w dodatku wspólnym rynkiem, przestrzenią gospodarczą bez granic – od Bugu po Atlantyk. Obywatel chłonie informacje, gdy dostrzega ich praktyczną przydatność. Tymczasem nasz dziki Wschód nadal traktowany jest w kategoriach folkloru, również przez Niemców, którzy z wielu powodów mogliby chcieć o Polsce wiedzieć więcej. Ale nie chcą.

Opinia publiczna w badanych krajach najbardziej zgodna jest w jednej kwestii: w Polsce „Kościół katolicki ma zbyt duże wpływy”. Takiego zdania jest 65 proc. Niemców, 53 proc. Austriaków, po 40 proc. Szwedów i Francuzów, po 35 proc. Brytyjczyków i Hiszpanów. Dość ugruntowana jest opinia, że „biurokracja utrudnia załatwienie najprostszych spraw” oraz że „panuje korupcja”. To praktyczne przekonanie wydaje się zadziwiająco akuratne, choć też znaczny odsetek odpowiadających deklaruje niewiedzę na ten temat. Francuzi, Austriacy i Szwedzi są niezłego zdania o polskich politykach, Niemcy, Brytyjczycy i Hiszpanie uważają zaś, że są oni niekompetentni. Podobnie z respektowaniem swobód obywatelskich: Austriacy, Brytyjczycy i Niemcy uważają, że w sumie są w Polsce przestrzegane, pozostałe trzy nacje są gorszego zdania.

Na tle dość ponurego obrazu naszego kraju bardziej pozytywnie wypada wizerunek Polaków. Podobnie jak opinia o Polsce, stosunkowo rzadko źródłem wiedzy jest autopsja. Poza Austriakami i Niemcami, którzy mieli okazje obcować z żywym rodakiem, cała reszta czerpie wiedzę z innych źródeł, głównie klisz i stereotypów. Na tej podstawie głoszą, iż „Polacy różnią się od nas”. Taką opinię reprezentują głównie właśnie Niemcy i Austriacy (odpowiednio 47 i 43 proc. odpowiedzi), Francuzi, Brytyjczycy i Hiszpanie mniej dostrzegają naszą odmienność i obcość, bo widać nie przekonali się o niej na własnej skórze.

Polak – zdaniem Austriaka – jest przede wszystkim „religijny, życzliwy, zacofany/konserwatywny”. Zdaniem Hiszpana – „raczej religijny, raczej pracowity, raczej życzliwy, raczej zacofany i raczej uczciwy”, w sumie więc nie najgorzej. Dla Francuza jest „religijny, pracowity, zdyscyplinowany, uczciwy, odpowiedzialny, nadużywający alkoholu i zacofany”, czyli wewnętrznie sprzeczny, a w każdym razie skomplikowany. Najlepszego zdania są o nas Brytyjczycy. Ich zdaniem Polak jest „religijny, pracowity, zdyscyplinowany, odpowiedzialny i życzliwy”. Zdaniem sąsiadów Niemców – jest „religijny, zacofany, raczej życzliwy, raczej nieuczciwy, raczej nieskuteczny”.

autor: Witold Pawłowski
więcej:www.wybory.onet.pl


[ | ]


Czy dojdzie do II tury wyborów prezydenckich?
Tak
Nie
Nie mam zdania



GRUPY DYSKUSYJNE
pl.biznes
pl.biznes.banki
pl.internet.polip
pl.praca.dyskusje
pl.praca.oferowana
pl.praca.szukana
pl.soc.prawo
pl.soc.prawo.podatki
R E K L A M A


aktualności | partie | wybory | integracja europejska | publicystyka | katalog stron
słownik polityczny | napisz do nas | poleć znajomym | reklama

© 2002 Wybory.com.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone
Tanie hotele