Wiadomości dnia
Świat
Polska
Samorząd
Przegląd prasy
Integracja europejska

Słownik polityczny
Napisz do nas
Poleć znajomym
Reklama

www.centrumprasowe.net
www.e-commerce.pl
www.egospodarka.pl
www.eisp.pl
www.Senior.pl


R E K L A M A



Kingston: nowy dysk SSD
Laptopy TOSHIBA: nowe modele
PARP wspomaga rynek franczyzy
Nowe serwery sieciowe QNAP
Formularz ZUS IWA: zmiany w 2010r.
PandaLabs: najciekawsze wirusy 2009
Zakaz palenia: nowe regulacje wg KPP
Transcend: czytnik kart i hub USB w jednym



Uskok
Martenka / 06.02.2003 13:09

Przez Europę przebiegło polityczne drżenie, potem coś tąpnęło i na plastycznej mapie kontynentu pojawił się wyraźny, głęboki uskok tektoniczny. Europa, do minionego tygodnia unijnie jednolita, w ciągu kilku godzin w nieodwracalny sposób podzieliła się na sojuszników George’a Busha i przeciwników George’a Busha. Amatorów wojny i rzeczników dyplomatycznej perswazji. Uskok, jak to zwykle w tektonice, nie przebiega wzdłuż umownych, politycznych granic kontynentu, ale brutalnie rwie pół wieku istniejącą – zdawałoby się – stabilną strukturę. Z godziny na godzinę, odwrotnie proporcjonalnie do uspokajających oświadczeń, Europa zmieniła swoje oblicze.

„Rozłam NATO stał się faktem” – cieszą się Rosjanie. „Ministranci Busha” – kpi hiszpańska opozycja. „Ósemka najemników” – nie oszczędza sygnatariuszy francuska „Liberation”... Bruksela i Ateny – stolica Unii i stolica państwa, które przewodniczy Unii – milczą. Nic nie wiedziały o oddolnej inicjatywie swych obecnych i przyszłych członków. Unici i kandydaci do Unii nie uznali bowiem za właściwe poinformować o swym wasalnym hołdzie Ameryce. Wbrew ustaleniom, uzgodnionym stanowisku i elementarnej lojalności. O ile taka w polityce występuje. – Jeszcze by się Unia nie zgodziła na list do Busha i wtedy dopiero byłby rozłam. Lepiej było posłać i Brukseli o zgodę nie pytać – mgliście tłumaczył rodakom w Radiu Zet polski wiceminister spraw zagranicznych Adam Daniel Rotfeld.
Historyczny już list siedmiu premierów i jednego prezydenta pokazuje, że niemożliwa jest jedna, zjednoczona Europa mająca na celu interes kontynentu. Wspólną politykę zagraniczną, obronną, społeczną. List nie pokazuje, jaka mogłaby Europa być, ale jaka nigdy nie będzie. Hołd lenny Europy, oddany Ameryce jedynie przez co czwarty kraj kontynentu niespodziewanie dla zainteresowanych obnażył stan izolacji dwóch najsilniejszych członków Unii: Niemiec i Francji. Dwóch państw zdecydowanie i od początku sprzeciwiających się inwazji na Irak. Nie tylko z powodu wyrazistej i negatywnej opinii własnych społeczeństw (we wszystkich krajach Europy opinia publiczna nie zgadza się na amerykańską wojnę), ale i zaawansowanych, długoletnich interesów ekonomicznych w Iraku. Konspiracyjne ominięcie przez dyplomacje ośmiu państw Berlina i Paryża, krótko po obchodach rocznicy Traktatu Elizejskiego wskazuje, że istnieje głęboka niechęć wobec aspiracji potencjalnej osi Paryż-Berlin. Francuzi, jak i Niemcy odczuli to jako celowe upokorzenie, ale być może chodzi tu nie o amerykańską zawieruchę w Iraku, ale demonstrację siły konkurencyjnego układu europejskiego: Rzym-Madryt-Londyn, do którego żarliwie przywarły także kraje kandydackie, w tym Polska.
Europa, zużyta dama o przygasłej urodzie, zawsze preferowała zdrady, osobliwe sojusze i jeszcze dziwniejsze antagonizmy. Dziś nakazuje nam to szczególną ostrożność: trudno jest żyć w rodzinie, w której nie ma zgody nie tylko w kwestii dopłat do hektara, ale i w sprawach zasadniczych. Takich jak wojna czy pokój.

źródło:www.angora.com.pl


[ | ]


Czy dojdzie do II tury wyborów prezydenckich?
Tak
Nie
Nie mam zdania



GRUPY DYSKUSYJNE
pl.biznes
pl.biznes.banki
pl.internet.polip
pl.praca.dyskusje
pl.praca.oferowana
pl.praca.szukana
pl.soc.prawo
pl.soc.prawo.podatki
R E K L A M A


aktualności | partie | wybory | integracja europejska | publicystyka | katalog stron
słownik polityczny | napisz do nas | poleć znajomym | reklama

© 2002 Wybory.com.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone
Hotel lublin