Życie Warszawy: Najniższa frekwencja w historii
Autor, 29.08.2005 22:43

Rekordowa liczba kandydatów ubiega się w tym roku o 460 mandatów poselskich i 100 senatorskich - 11 tysięcy. Z sondaży wynika jednak, że czeka nas najniższa frekwencja wyborcza w historii.

Historyk idei prof. Marcin Król przypomina w wypowiedzi dla "ŻW" badanie jednego z amerykańskich ośrodków, z którego wynika, że spośród 247 krajów branych pod uwagę przy badaniu frekwencji w latach 1990-2000 Polska zajęła 217. miejsce, między Czadem i Ghaną. Najwyższą 62-procentową frekwencję osiągnęliśmy w wyborach parlamentarnych w 1989 roku, a i ten wynik był poniżej zachodnioeuropejskiej średniej.

Z kolei z badań instytutu IDEA wynika, że Polacy mieli od 1945 roku najniższą średnią frekwencję spośród wszystkich krajów europejskich. Ze średnią 52,3 proc. lokujemy się na 131. miejscu, pomiędzy Panamą i Kirgizją.

Socjolog dr Tomasz Żukowski z Uniwersytetu Warszawskiego ocenia, że gdyby wybory odbyły się teraz, realnie zagłosowałoby 35-40 proc. uprawnionych. Około 60 proc. badanych w sierpniu przez CBOS i OBOP deklaruje chęć udziału w wyborach, ale robią tak w dużej części z poprawności politycznej.

www.centrumprasowe.net, www.polska.pl

__________________________________________________________________

© 2002 Wybory.com.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone